Histeroresekcja zrostów macicy

Histeroresekcja zrostów macicy

Mam to już za sobą! Oczywiście jak to zwykle bywa- więcej stresu, niż to było warte. Jeśli masz wskazania do zabiegu i zastanawiasz się czy podejść do histeroresekcji- to moim zdaniem zdecydowanie „TAK”.

U mnie wskazaniem do wykonania zabiegu histeroresekcji było podejrzenie występowania zrostów w macicy. Owe zrosty pojawiły się po cesarce lub łyżeczkowaniu, któremu zostałam poddana około 3 tygodnie później- wystąpił stan zapalny i trzeba było szybko oczyścić macicę. Czy była inna możliwość leczenia? Nie wiem. Miałam wysoką gorączkę, malutkie dziecko, które karmiłam piersią i marzyłam o tym, by jak najszybciej ktoś mi pomógł dojść do siebie. Lekarz, który mnie przyjmował w szpitalu nie wspominał o jakichkolwiek innych rozwiązaniach poza wyłyżeczkowaniem jamy macicy. Mówił, że stan jest na tyle poważny, że jak szybko jej nie oczyści to grozi mi nawet sepsa…Cóż miałam robić- zgodziłam się na zabieg. Kilka tygodni później moja położna, gdy wysłuchała mojej historii powiedziała, że według niej to była zła decyzja, bo najpierw powinni mi podać antybiotyk i leki rozkurczowe, zaczekać, że macica sama się trochę oczyści i dopiero wtedy wykonać zabieg. Według niej nie należało łyżeczkować w stanie zapalnym…i może coś w tym być, bo od tego łyżeczkowania mam poważne problemy z endometrium, które nie chce urosnąć do wymaganych do zapłodnienia 8 milimetrów.

A skoro już wykryto u mnie zrosty w trakcie histeroskopii diagnostycznej i potwierdzono je w czasie HSG, to nie pozostało mi nic innego jak tylko poddać się zabiegowi ich usunięcia czyli histeroresekcji.

Co to jest histeroresekcja?

Histeroresekcja to metoda usuwania mięśniaków, polipów czy zrostów znajdujących się w macicy. Jest o tyle korzystna, że nie wymaga nacięcia powłok brzusznych, a cały okres hospitalizacji po niej wynosi zaledwie kilka godzin, a nie kilka dni. Plusem jest również to, że praktycznie już kolejnego dnia wraca się do pełnej sprawności.

Jak przygotować się do zabiegu histeroresekcji?

Ja przez miesiące poprzedzające zabieg przyjmowałam Zoladex. Jest to lek w formie implantu podskórnego, który wstrzymuje przyrost endometrium. Dzięki temu, że endometrium nie rośnie- lekarz może bardzo dokładnie ocenić stan całej jamy macicy i zmiany, którą chce usunąć. Dodatkowo musiałam zrobić wyniki krwi- morfologię, HCV i HBs. Przez 2 tygodnie poprzedzające zabieg przyjmowałam dopochwowo Metronidazol i robiłam irygacje z Tantum Rosa. W dniu zabiegu musiałam być na czczo- czyli minimum 6h bez jedzenia i picia.

Jak wygląda zabieg histeroresekcji?

Zabieg przeprowadzany jest na sali operacyjnej, na specjalnym fotelu ginekologicznym. Wykonuje się go w krótkim dożylnym znieczuleniu ogólnym- jednym słowem dostajesz zastrzyk w wenflon i odlatujesz. Muszę Ci powiedzieć, że zabieg trwał około 40 minut i wyjątkowo smacznie mi się spało, już dawno nie obudziłam się tak wypoczęta po tak krótkiej drzemce! Następnie lekarz rozszerza szyjkę macicy i wkłada histeroskop, a przez niego specjalne narzędza- którymi usuwa zmiany. Po zabiegu zostajesz przewieziona na salę obserwacji, aby po 3-4h wyjść do domu.

Dostałam wypis i zalecenia- przyjmowanie antybiotyku oraz Estrofemu w celu szybkiej odbudowy endometrium. Przez 2 dni po zabiegu lekko krwawiłam i miałam stan podgorączkowy, ale to zupełnie normalne i nie wymaga konsultacji lekarskiej.

Jak sama widzisz- histeroresekcja to nic strasznego, a może bardzo pomóc w walce o upragnionego maluszka.

 

FAJNIE, ŻE ZE MNĄ JESTEŚ…

ZAPRASZAM CIEBIE DO POLUBIENIA PROFILU MATKA MIMO WSZYSTKO NA FACEBOOKU LUB DOŁĄCZENIA DO GRUPY ZAMKNIĘTEJ „NIEPŁODNOŚĆ…CZYLI CHCIEĆ, A NIE MÓC.

Udostępnij